kto nie chce być szczęśliwy? kiedy mogą wszyscy poszukujący wiatru w polu i pogrążeni w malignie własnych pragnień jest cień szansy? chociaż cień? maleńki? nikt cię bardziej nie krzywdzi niż twój własny umysł kto wie może zechcesz być uważny . kto nie chce zmienić świata? kiedy robią to wszyscy skarżący i rozżaleni w pozwie a … Czytaj dalej dwa takty
Kategoria: Bez kategorii
wielkie oczy
patrzę i zamykam oczy na świat a duch wojownika we mnie się budzi czy czas ma swoją pamięć czy wszystko po sobie przemija czasem nawet nie starcza współczucia na życie trwonione w ludzkim ciele . ta sama myśl co przed snem się skrzy budzi mnie o świcie rozpędzonym jazgotem czy kogoś nagle poniosło czy ktoś … Czytaj dalej wielkie oczy
zamysł
szukam własnego cienia w zatłoczonym mieście gwiazdorskiego Ja jakby nie można było odejść bez śladu wytatuowanego w ludzką myśl w końcu to ja staję przed własnym lustrem a nie znajduję nic by to posiąść na wieki . rozlewam się kruszeję na drobne płatki śniegu grubo sypią się na ziemię jakby nie można było postawić stopy … Czytaj dalej zamysł
rozpiętość ramion
mierzę się z pustką wymiarów i przepychem zapalczywej obojętności im głębiej śpię tym prędzej między palcami przetacza mi się życie nie muszę robić nic wszystko już jest w zasięgu ręki a tylko znużone moją myślą wampiry do krwi znają już moje słabości . chcę być a nie być odpowiedzialnym gdy tłoczę mój grzbiet na sam … Czytaj dalej rozpiętość ramion
zapomniana kraina
kto pierwszy ten lepszy czemu nie ostatni nikt nie chce być ostatni a nadzieja ostatnia umiera czasami nadziei nie ma nie ma też kto umierać . nic bardziej nie zaskakuje od ludzkiej głupoty zwanej inteligencji poziomem a każdy chce być mędrcem czasami lepiej nie wiedzieć nic nic broni się w swej prostocie . ambicja i … Czytaj dalej zapomniana kraina
upiory
bywa że słońce przebija się przez chmury bywa że deszcz z nich aż kipi słowa same układają się w piosence jak pasmo gór zlewa się z doliną . bywa że ludzie boją się samotności bywa że samotność jest nieunikniona za wszelką cenę chcesz do kogoś należeć każda przynależność niesie ograniczenia . bywa że życie płynie … Czytaj dalej upiory
koniunktura bogów nieznanych
rozpoznaję cię w bezruchu i orkanie przybierasz wielorakie odcienie czasem wznosisz się na płatkach motyla innym razem grzmisz galopem kopyt rozlewasz się na łanach niczym słońce lub kulisz się ze strachu w jaskini nikt nie wie kim jesteś dokąd podążasz tym pewniej każdy chce cię określić znajdując cząsteczkę ciebie w sobie nawet nazywanie nie pozbawia … Czytaj dalej koniunktura bogów nieznanych
szepty głosy i wrzask
zagłuszam wciąż siebie jakby ktoś inny mógł jakby ktoś nadanie miał stanowić o mnie jestem tak wolny że nawet ptak zamknięty tkwi w swej niewoli . wierzę w siebie i nie-dowierzam a nie wie inny nikt co dla mnie a czego nie pożądam licząc się z resztą bezkres jest moim domem miłość naturą stanu posiadania … Czytaj dalej szepty głosy i wrzask
na słońce kapelusz
każdy ma swój szczyt i własną oś zrozumienia czas którego nie zabierze inny nikt wiosna lato jesień zima czasem tylko spóźniasz się na ten jeden autobus gdy przychodzisz na końcu tej samej minuty odjazdu innym razem biegniesz na oślep lub zatrzymujesz się w którejś części drogi a jednak nikt nie zdoła dowieść zarzutu że los … Czytaj dalej na słońce kapelusz
