
zagłuszam wciąż siebie
jakby ktoś inny mógł
jakby ktoś nadanie miał
stanowić o mnie
jestem tak wolny że nawet ptak
zamknięty tkwi w swej niewoli
.
wierzę w siebie i nie-dowierzam
a nie wie inny nikt
co dla mnie a czego nie pożądam
licząc się z resztą
bezkres jest moim domem
miłość naturą stanu posiadania
.
słucham siebie w klatce myśli
jakby ktoś inny mógł
jakby ktoś sposobność miał
dostąpić tutaj
stoję w pełnym słońcu za zatoką oparu
ledwie wiatr mnie odsłania
2019 10 16
