koniunktura bogów nieznanych

DSC07165a.JPG

rozpoznaję cię w bezruchu i orkanie

przybierasz wielorakie odcienie

czasem wznosisz się na płatkach motyla

innym razem grzmisz galopem kopyt

rozlewasz się na łanach niczym słońce

lub kulisz się ze strachu w jaskini

nikt nie wie kim jesteś

dokąd podążasz tym pewniej

każdy chce cię określić

znajdując cząsteczkę ciebie w sobie

nawet nazywanie nie pozbawia cię nieograniczoności

.

rozpoznaję cię wciąż w tańcu i gniewie

nosisz się w różnorodności

ledwo zerkasz na zegary nocy i dni

osiadasz niczym mgła nad doliną

zna ciebie tylko ten

który zaprzestał rozróżniania

posiadł ciebie zaledwie bezdomny

pamięta o tobie tylko przepełniona pustka

czy stoję czy leżę biegnę czy idę

zawsze jesteś ten sam w tym samym miejscu

jakby ideologia dostrzegała zaledwie czubek twojego obuwia

2019 10 19

Dodaj komentarz