z krwi i kości
odradzasz się w łonie
zdumiony upływem trzech czasów
skończony dzień na powrót
chcesz uchwycić w dłoni
jakby jutro zależało od dzisiaj
.
co sprawia
że ptak płynie na wietrze
uwolniony spod
brzemienia wysiłku
że ty w rozterce żywiołów
zachowujesz krew
zimną jak stal lodu
.
ze ścięgien i osocza
ożywasz na nowo
zatroskany po horyzont czasu
tłum najeźdźców w głowie
tętentem swych kopyt
torpeduje murawę umysłu
.
co sprawia
że jesteś gotowy zrozumieć
a źdźbło trawy
przybywa z odsieczą
że liść tańczy w powietrzu
oderwany od życia
przed unicestwieniem
.
ze skóry i łez
wyłaniasz się znów
zaskoczony czasem zmian
trzymasz serce na wodzy
smaganej paniką
jakby mogła uleczyć w oczach strach
.
co sprawia
że ptak ptakiem rodzi się
żyje jak ptak
ptakiem umiera
że człowiek człowiekiem
bywa zaledwie
homo sapiens z urodzenia
Asia M Chmiel
