ty mówisz że kochasz
bez ogródek
a ja pytam jaka jaka
ta twoja miłość jest
czy każdy twój gest
jest pełen współczucia
czy z misą uwagi pustą
żebrzesz od groźby po gniew
?
ty wciąż rzucasz kocham
hojnym słowem
a ja pytam jaką jakość
ta twoja miłość ma
czy skruszony błąd
jest blizną przebaczenia
czy otwartą raną
na linii frontu rewanż
?
ty mówisz ja kocham
bezsprzecznie
a ja pytam czy trudniej
klucza do tysiąca bram strzec
czy wierne trzy kopie
do jednych drzwi zachować
ile słów przypada na gest
ile lodu topi dziecięcy śmiech
?
ty mówisz kocham kocham
całym sercem
a ja pytam ciebie się
ile tej miłości dajesz
czy to sztuka wielkiej sceny
bez aplauzu wzniosłych aktów
czy też sztuczka wymiennego handlu
wystawiana na aukcji kocich łez
?
ty mówisz przecież kocham
niezaprzeczalnie
a ja pytam ciebie jak
ty tą miłością darzysz
czy to swobodna melodia
w bezpodstawnej postawie
czy pretensjonalna historia
z pokłosiem w głosie lwa
?
ty mówisz tak kocham
po prostu
a ja pytam jakim to
ty wyrazem miłości jesteś
czy to górski strumień
radośnie szemrzący z prądem
czy też zamknięty akwen
bez banalnego odpływu
?
Asia M. Chmiel2026 05 12, 13, 14

