
patrzę i zamykam oczy na świat
a duch wojownika we mnie się budzi
czy czas ma swoją pamięć
czy wszystko po sobie przemija
czasem nawet nie starcza współczucia
na życie trwonione w ludzkim ciele
.
ta sama myśl co przed snem się skrzy
budzi mnie o świcie rozpędzonym jazgotem
czy kogoś nagle poniosło
czy ktoś się skulił w swoim ego
nigdy już nie pozwolę sobie wątpić
w talenty i zdolności którymi mnie obsypano
.
składam u stóp możnych władców żywiołów
jądro Ziemi spoczywające w mych lędźwiach
czy woda płynie swoim strumieniem
czy wszystko ulega i podlega zmianom
strach jest nie ma on nic do lubienia
nawet woda gdy przestaje płynąć mętnieje
2020 01 13
