nim nuty w jedną myśl ułożą się na powrót pozostaję sam bezdomny niczym liść opadający na jedną mikro-przestrzeń w czasie w którym nie mam nic zaledwie serce zbyt gorące ręce wciąż zajęte czymś spełniam swój nienałożony obowiązek wobec obywatela i globalnego narodu jak parasol przed deszczem jestem kluczem do wielu rozwiązań zadziwia mnie wciąż kropla … Czytaj dalej fenomen
Kategoria: Bez kategorii
znużenie ofert losu
każdego dnia trzeba brać okazje za uszy żeby nie poszły do kogoś innego mimo niechęci ciała niepokoju umysłu każdy ma swoje ochoty i skłonności nie ma co liczyć że świat się będzie dostosowywał do każdego widzi mi się . życie trzeba chwytać za rogi wszystko przemija jak sen po otwarciu oczu los nie będzie prosił … Czytaj dalej znużenie ofert losu
zdruzgotany mój losie
przekopuję głową mur złożony ze spraw niecierpiących zwłoki zmuszony jestem uwierzyć w siebie po raz enty kolejny . dzielę świat na dwoje jakoby czas obchodził się mną łaskawie skłonny jestem zaniechać żądań po raz któryś z kolei . zapominam o sobie w życiu jakbym to własnych ciał miał na pęczki zmuszony jestem przyznać w obliczu … Czytaj dalej zdruzgotany mój losie
chęci powrotu
dogania mnie roztargnienie grabieżców szczęścia łatanego radością nawet w skale wykute myśli zrozpaczonych głów zapychanych złudzeniem nic we mnie nie zmienią nie wniosą gdyby to był czar prysnąłby najsampierw zanim jeszcze usta złożą się na pierwszą mowę . dopada mnie pragnienie nienasyconych zwiastunów czci oddawanej życiu wznoszę wciąż ten sam poemat od zarania po kres … Czytaj dalej chęci powrotu
w osobistej sprawie
nigdy nie udawaj kogoś kim nie jesteś prędzej łzą spłyniesz po powierzchni niż przyniesie tobie to satysfakcję prędzej rdza siądzie na krawędzi błękitnego wizerunku osobowości tak rodzą się tylko frustracje i poczucie niezgodności ze sobą samym . nigdy nie twórz sztucznego zainteresowania jakbyś przestawał istnieć w swej indywidualności prędzej obrzydzeniem nasiąkniesz jak gąbka do siebie … Czytaj dalej w osobistej sprawie
w jednym spojrzeniu wróżba na dwoje
gdzie jestem ja w tym nie dostrzegam w tym siebie nie ma mnie a żyję przecież czuję krew płynącą wartko w żyłach w czyich naczyniach zebraną? . świat ten nie rozpoznał mnie bez względu na milczenie czy mowę nie poznał mnie a jestem kolejny raz poznaję i zapominam w czyim umyśle jest ta wiedza? . … Czytaj dalej w jednym spojrzeniu wróżba na dwoje
ino–cent
jestem niewinny jak liść gubiony przez drzewo i roślina zaklęta w nasienie winne jest jabłko i ten świt który nastaje mimo wszystko zaledwie jedna wilgotna łza burgund-owej kropli przekreśla i ratuje ten świat przed wszystkim i niczym ja wciąż pozostaję niewinny niczym pióro niesione przez wiatr jakaś część mnie obstaje przy swoim na przekór wszelkim … Czytaj dalej ino–cent
zbrodnia dorastania
domorośli dorośli nienawidzą deszczu jakby żaden z nich nie był dzieckiem przeskakującym kałuże czy nastolatkiem z rozciągniętymi ramionami na wietrze . zbyt dorosłe postaci przypadku beznadziejnego jakby żaden z nich nie pochodził z żywych witających poranki czy śniących nocą z niewinną namiętnością godną bogów . dorośli zaklinacze dobrej pogody jakby żaden z nich spod tego … Czytaj dalej zbrodnia dorastania
leciwy dzień
jestem tu na jedną krótką chwilę nikt mnie nie powstrzyma nikt mnie nie uchroni jedno wiem na pewno nic mi się nie należy na nic też nie zasłużyłem jakie to niby miałyby być moje zasługi? wsiąkam w życie pełną piersią wpijam się w jego rdzeń palcami a mimo to nie potrafię oprzeć się sprzecznym wrażeniom … Czytaj dalej leciwy dzień
