zbrodnia dorastania

domorośli dorośli nienawidzą deszczu

jakby żaden z nich nie był dzieckiem

przeskakującym kałuże

czy nastolatkiem z rozciągniętymi ramionami

na wietrze

.

zbyt dorosłe postaci przypadku beznadziejnego

jakby żaden z nich nie pochodził z żywych

witających poranki

czy śniących nocą z niewinną namiętnością

godną bogów

.

dorośli zaklinacze dobrej pogody

jakby żaden z nich spod tego uroku nie uchodził

przesiąknięty społecznym

czy na własnej ścieżce to wciąż ta sama

planeta ludzi

.

domorośli zjadacze martwoty okazji

jakby żaden z nich nie tracił pamięci na rzecz

przeciętnej rutyny

czy w poszukiwaniu czegoś więcej gdy to

już tam jest

2019 03 26

 

Dodaj komentarz