
przekopuję głową mur
złożony ze spraw niecierpiących zwłoki
zmuszony jestem uwierzyć w siebie
po raz enty kolejny
.
dzielę świat na dwoje
jakoby czas obchodził się mną łaskawie
skłonny jestem zaniechać żądań
po raz któryś z kolei
.
zapominam o sobie w życiu
jakbym to własnych ciał miał na pęczki
zmuszony jestem przyznać w obliczu
jedno to ciało w tym życiu
.
pozwalam zagubić się w świecie
złożonym z zachęty i pochlebstw
skłonny jestem ulec przeznaczeniu
gdy nie przeklinam losu
.
składam na nieskończoności
moją niepodważalną wolę przetrwania
zmuszony jestem uwierzyć w siebie
kiedy pamięć moja powraca
2019 06 23, 07 02
