A zatem

życie to sztuka utrzymania równowagi co powiesz gdy szepną możliwe jest uczucie samotności samotność nie jest możliwa . dopóki wydaje ci się że kochasz a wciąż domagasz się na tą miłość dowodów mówię ci żadna to miłość jedynie handlowa umowa . dopóki idziesz pod wiatr a strumień z gór w dolinę spływa mówię ci osiągniesz … Czytaj dalej A zatem

pozory

życie bywa jedną chwilą niewyśnionym snem niezapisaną melodią czymże jest chwila w bezkresie czasu czym jest rozkosz w błogości czym jest muzyka w ciszy czymże jest życie w nieśmiertelności czemu milkniesz w nieskończoności słów innym razem tańczysz pod batutą bezgłośnej orkiestry pewnego dnia a przyjdzie taki dzień nie znajdziesz nic w kieszeni która miała być … Czytaj dalej pozory

taki

jestem nutą niemą w niezapisanej dotąd kompozycji jestem chaosem zebranym w melodię jestem grą skrzypiec bez ruchu smyczka a cała prawda zawieszona gdzieś pośrodku pomiędzy dwoma biegunami sprzecznych pojęć ktokolwiek wie nie dowiesz się dopóki sam nie postawisz heroicznej stopy w kierunku od którego wszystko cię odwodzi więc kim jestem ja kim jesteś ty stawiasz … Czytaj dalej taki

rozpadliny snu

na szczycie szklanej góry zasiada ego w koronie trzech głupców ambicji nie znającej własnych możliwości chciwości niedostrzegającej obfitości i żądzy których spełnianie rozmija się ze spełnieniem . na szczycie kamiennej wieży panuje ego w szacie wysadzanej ignorancją władzy nie znającej własnej odpowiedzialności gwałtu niedostrzegającego praw współzależności i gniewu którego przemoc nie ma nic wspólnego z … Czytaj dalej rozpadliny snu