przede mną

na mojej sali rozpraw jest miłość

podparta obroną współczucia

w ogniu oskarżenia logicznych powodów

gdy każda kropla smakuje jak ocean

niezbywalnego prawa swobody

.

na moim niebie przesuwają się obłoki

bez korzeni powiązanych znaczeń

każda fala dziko żyjących myśli

gdy przychodzi i odchodzi pora nasycenia

daję się pochłonąć lub patrzę odległością

.

na mojej karcie zaszyfrowanych dat

wierci się doniosła niewiadoma

w każdej chwili ukryte jest piękno powodu

dla którego ono samo ma znaczenie

gdy tęsknota czas pragnie powstrzymać

.

na moim łonie spoczywa odpowiedzialność

powzięta oddaniu zamiarom wszechświata

gdy mówią mi składając pokłon wdzięczności

niby przeze mnie coś zadzieje się

nie znaczy moją zasługą

.

na moich oczach odgrywa się miłość

osnuta wieloma wątkami wyczucia

w słowach pisanych na wodach oceanu

gdy słaniam się na nogach ograniczeń ciała

nieskończony widnokrąg rozlewa się

2016 10 05, 06, 09

Dodaj komentarz