surowy stek

20160923_181951a

chaotyczne nuty w pląsie niepokornym

mój czas wynajmu dróg i mostów

gubię się w uczuciach doznając

wielu beznamiętnych teorii rozgrywek

.

bezgłośnie wznoszę mój fotel spraw

prywatnie przyziemnych na przestrzał

a jakaś myśl zupełnie potępiona

w gonitwie po naj – znamienitsze

.

nie daje mi noc zezwolenie jawne

w koncepcji zdrowych światopoglądów

gdy jakiś łosia nie obrażając

wpuszcza w kanał zasłużone uprzejmości

.

na znak niech zginę w niepokoju

wzdycham zaciekle w ferworze grymasu

gra słów dopasowanych układów

sprowadza się do momentu zamilknę

.

nie wierzę w los usłany miodem

pszczelego rodu genealogia

u własnych stóp składam futerał

opatrzony godłem przejrzystości

.

nie mnie cenić i oceniać

zestawy przeżyć jednorodnych

nie ma takich szczytów które by zastąpiły

niezgłębione wyżyny eseistycznej istoty

2016 10 03

Dodaj komentarz