
chaotyczne nuty w pląsie niepokornym
mój czas wynajmu dróg i mostów
gubię się w uczuciach doznając
wielu beznamiętnych teorii rozgrywek
.
bezgłośnie wznoszę mój fotel spraw
prywatnie przyziemnych na przestrzał
a jakaś myśl zupełnie potępiona
w gonitwie po naj – znamienitsze
.
nie daje mi noc zezwolenie jawne
w koncepcji zdrowych światopoglądów
gdy jakiś łosia nie obrażając
wpuszcza w kanał zasłużone uprzejmości
.
na znak niech zginę w niepokoju
wzdycham zaciekle w ferworze grymasu
gra słów dopasowanych układów
sprowadza się do momentu zamilknę
.
nie wierzę w los usłany miodem
pszczelego rodu genealogia
u własnych stóp składam futerał
opatrzony godłem przejrzystości
.
nie mnie cenić i oceniać
zestawy przeżyć jednorodnych
nie ma takich szczytów które by zastąpiły
niezgłębione wyżyny eseistycznej istoty
2016 10 03
