
Ty który o mnie pamiętasz
po niezliczoną potęgę kroć
jak gdybym częścią był Ciebie
nieodłączną od zarania bezkresu
.
wielu nie dostrzega Twego istnienia
nie widzą harmonii w chaosie
ślepi na piękno w brzydocie
potencjalnie wszechwiedzący ignoranci
.
są ludzie którzy zarzucają Cię treścią
nieugiętej odpowiedzialności za losy
gdy Ty masz jedynie nasze ręce
do tej samej przyłożone łopaty
.
wolę to nie wiedzieć im bardziej Cię poznaję
mam w ustach posmak by się nie zatrzymać
tyle że takie życie bywa niebezpieczne
na tyle że nie powiem że Ktoś mi to
.
zgaduję w drodze spostrzeżeń dedukcji
cała niezależność tkwi w poszukiwaniach
ja nic nie tracę będąc zatracanym
Ty będąc w stałym ruchu nie poruszyłeś się o krok
2016 09 22
