
milczę jak ten świat
pogrążony w nędzy i bólu
nie poddam się nie ma szans
dopóki mgła i rosa osiadają na trawie
.
ledwo motyle wniosą się na skrzydłach
gąsienice leniwie pogrążają się w sen
nie odejdę nim ostatnie słowo
padnie z moich spełnionych ust
.
nic nie mówię gdy większość grzęźnie
w bez pokrycia słowach niezwięzłych
nawet gdy czas ciągnie mnie za sobą
niczym kula u nogi niepokoju
.
milknę gdy ten świat
pogrąża mnie we współczuciu
tylko w dłoniach prawdziwego życia
nieszczęścia brak otwarta wrażliwość na wszystko
2018 10 12, 15
