w kole i poza kołem

DSC04905a

wciąż gonię wciąż pędzę

coraz to szybciej coraz pewniej

i nagle nie wiem gdzie jestem

takie ja w tym wszystkim

gdzie woły ciągną swoje

a cała reszta milczy

.

wciąż więcej wciąż szybciej

coraz to pędzę coraz to gonię

ogon wczorajszego jutra jakby to było

wciąż za mało mnie w tym

gdzie kropla rosy spływa po źdźble

a cała reszta ryczy

.

ja też gonię też pędzę

na złamanie karku pośpiesznie

i nagle staję nie wiem kogo widzą

moje oczy zdumione od wrażeń

gdzie głupie sowy pohukują w echo

a cała reszta krzyczy

.

spieszę się coraz bardziej

chcąc ukoić wczorajszy niedosyt

jeszcze siebie dostrzegam słoną łzą

i nagle nieruchomieją tryby czasu

z tej to szczeliny wyłaniam się ja

przytomniejąc w prawdy obliczu

2018 05 23

Dodaj komentarz