pokłady rozwoju

.

 akt pomiędzy słowami

dla wytrawnych półtonem władających

gdzieś pomiędzy być może a tym co być musi

gdzie zatarta granica nie wyznacza nic

poza bezkresem możliwości

*

akt pomiędzy wierszami

niczym bezgłośny motyl dla ucha

ludzkości otępiałej po salwie rozgłosu

przebiegle zagłuszającej spopularyzowaną codzienność

w odcieniach szarości zamkniętą

*

akt pomiędzy gestami

mówi więcej niż oddany pokłon mędrków

owiniętych wokół pola bezużytecznych wieści

a krok po kroku skrada się ta pauza

którą strach mami do niesłyszalności

*

akt pomiędzy myślami

jest bezkresem na bezgranicznej przestrzeni

jakaż to namiętność pociąga za sobą istotę

mianowaną rozwojem pośród egzystencjalnych żyjątek

okazale sprowadzonych do jednej roli

*

akt pomiędzy słowami

dla wachlarza nieograniczonych możliwości

od kiedy śpiewam tą pieśń na wietrze

łuna niczym tęcza rozciąga się po niebie

a odgłosy milkną rozpraszane ciszą

2017 01 07

Dodaj komentarz