~
uwiodła mnie sama idea
fabrykowania cudu na potrzeby domniemań
jakby trzeba było wierzyć zamiast
stać się twórcą własnego życia całego świata
w okolicznościach niepodległej przyrody
~
urzeka mnie syndrom wijącego się gniazda
przez ptaki w towarzystwie innych gatunków
jakby trzeba było wierzyć zamiast
snuć podziw nad mocą twórczą własnych rąk
w wyodrębnionej dziedzinie człowieka
~
zadziwia mnie ignorancja
podparta brakiem motywu do rozwoju
jakby trzeba było wierzyć zamiast
brać własny los w swoje ręce
w spoczywających zakamarkach możliwości
~
zdumiewa mnie samo roszczenie
poprawy bytu bez działania w stagnacji
jakby trzeba było wierzyć zamiast
dostrzec nadprzyrodzoną moc w sobie
w człowieku śniącym o lepszym
~
chwyta mnie sama obojętność
znużona przewlekłą codziennością obłudy
jakby trzeba było wierzyć zamiast
stać na straży martwych przesądów
w bajce umysłu uznającego prawdy
~
kusi mnie sam pytajnik
oznaczający niepewność na sam widok
jakby trzeba było wierzyć zamiast
pozwalać miłości wydobywać się z głębin
w wielkim zapomnieniu ukrytej
2017 01 03, 04
