
pozwól mi kochać bardziej
moje serce otępiałe
wciąż za mało niedosyt
pozwól mi na więcej poza jasnością
spojrzenia moich przenikających oczu
jak gdybym lśnił niedostrzegalnym blaskiem
niczym pajęczyna w opadającej mgle
.
pozwól mi kochać więcej
nie osądzonych obrazów
wciąż krytycznym umysłem nasączony
pozwól mi mocniej jakby ostatnią szansą
miał być ten moment spełnienia
jak gdybym stał nago okryty
przed własnym obliczem zasądzony
.
pozwól mi kochać coraz
moje serce rosnące
wciąż niedosytem karmione
pozwól mi stawać się widnokręgiem
poza linią horyzontalnego sprzeciwu
jak gdybym nasiąkł ciężarem
niczym dojrzały owoc spadając
.
pozwól mi kochać bez sensu
nadawanego logiką
wciąż tkwię w pragnieniu pustynnej suszy
pozwól mi pozwalaj wciąż na więcej
ten niezaspokojony głód kapryśny
jak gdybym nie nastarczył ostatecznie
niczym niezaspokojone coś więcej
2017 10 26
