wiedzący lepiej

SONY DSC

w słupie cienia skrywasz swoją twarz

jakby czas wypatroszył twoje wnętrzności

nawet wzrok chowasz przed sobą

w poszarzały lustrze niedoskonałości

masz wciąż za złe… echem przyodziany

klucz donikąd zagubionych w świecie

.

wątłym cieniem kładzie się przyszłość

wyrysowana tobie na mapach przodków

słuszne rysy ktoś zachował w skali

ust przytkniętych do fajki pykającej na wietrze

tylko tobie nie w smak taki układ

pozbawiony rzutu na skłonności rozgrywającego

.

niespokojny cień wierci się spiralą lotu

jakby nikt miał dwuznaczną postać na znaczeniu

komu to wiek stał się bliższy niż śmierć

depcząca po piętach tembru głosów

sączących się zaledwie po staroświeckich gzymsach

na znak pokory i rozsądku

.

w mowie cienia wyłaniasz się feniksem

stojąc na brzegu skrywanych emocji

słona zapłata za garść niedowiarków

spoczywających nadal w twojej dłoni

nic tak nie uśmierca jak zatrzaśnięte wrota

do wiary w siebie we własne możliwości

2017 09 22

Dodaj komentarz