paradoksalne spełnienie

.

zbudowany z paro-jęków cykliczny bieg

a zapach mrozu unosi się w powietrzu

tymczasem kłaniam się moim ideałom

umarłym za młodu w procesie dorastania

.

wschód słońca mierzony krokami

do horyzontu otępiałego z zachwytu

nic nie da pogoń za ogrami zmierzchu

kiedy wola milczy na zapowiedź bezkresu

 .

wbudowany w system oszczędnościowy

umiarkowanych granic wzdłuż linii toru

strumień szeptem zdobywa moją uwagę

co mogę mieć do zamiaru pozbawionego wykonalności

2016 10 20

Dodaj komentarz