
nieskończonością sposobów zaspokojony
mój niedosyt i przesyt
ideologie są martwe w ułamku sekundy
po którym powstały
dlatego ja już nie wznoszę protestów
gdy nie ma święcie przekonanych
.
wieloznacznością metody nasycony
mój pogląd i brak opinii
marzenia umierają w momencie oczekiwań
przeobrażone
zatem ja stałem się polem walki milionów
samobójczych w myśl słowa zastosowań
.
wielowymiarowością wad napełniony
mój constans i zmienna
skały kruszą się woda kryje lodowatą gęstość
po stronie uchwycenia
dlatego najpewniej trzymać się niepewności
jak gdyby odwaga istniała wyłącznie z obawą
.
zupełnością perfekcji zdruzgotany
mój osąd i przesąd
czegokolwiek uczepiam się chcę zatrzymać
na tak zwane stałe
okazuje się garścią kłaków wyszarpanych
im bardziej poznaję rośnie moja niewiedza
2016 10 16
