rzeźbisz mnie nutami kryzysów i mrocznych spostrzeżeń
wyrysowujesz moją siłę skalą narastających problemów
nie mam nic co mógłbym Tobie ofiarować
kiedy zanurzony w Tobie należę do Ciebie
.
wyławiasz mnie z własnego upojenia nieszczęść
doganiasz mnie gdy sam siebie dostrzec już nie zdołam
gdybym powstał z mroku do niego bym powrócił
krystalizujesz mnie w obliczu własnych niedoskonałości
.
zanurzony w miłości kruszę własny lodowiec
spokrewniony z oceanem przypominam sobie falę
każda niejednoznaczność kieruje mnie do wnętrza
roztapiam się chociaż nic już nie muszę poznawszy Życie
2016 07 28
