reset

 20160723_190802a

w zielonej mgle poruszam się

niczym cienie rozproszone w słońcu

niedostatek słów miota mną

maleńką łódką smaganą falami

mogę postawić żagiel lub opór

i złamać się pod wpływem egoizmu

.

zasnuta delikatną strużką pyłu

droga pozostawiona bez wyboru

dopóki walka trwa śmierć nadchodzi

jak przerażony bezsens krótkiego losu

nie pamiętasz jeszcze kim jesteś

pozostawiasz sobie marne pole do popisu

.

szumi wiatr przez liście drzew

zasłuchany tracę chęć i wolę kontry

tylko czasem jeszcze pozwalam wyrwać się

zamierzchłej tęsknocie do czasu roszczeń

na co komu natura obłoku

gdy można istnieć pustką nieba

2016 07 24

Dodaj komentarz