
ledwo zdołam pamiętać niezaspokojoną tęsknotę
człowieka do szczęśliwości
pozwalając skłonnościom umysłu się panoszyć
taka wiara w ludzi
raz uczy mnie liczyć na siebie wyłącznie
innym razem zaskakuje ego sprzeniewierzone
lub cieniem kładzie obawy
podrywa do działania
.
cokolwiek chcę uściślić jednolitą regułą
wymyka mi się z objęć
zaskoczonych własna nieszczelnością ciasną
cóż mogę wznieść się na wyższe dźwięki nieskromnie
aż echo zamilknie spłoszone
nic to nie zdołam gonię własny ogon
przepędzony pojęciem niedoskonałości własnej
wobec doskonałości Natury
.
nie mam sobie nic spod zarzutu się wymykam
jestem czym jestem
duma w piersi rozpiera człowieczeństwo
moje jutro świeci pustką bez planu
a planem jestem ja sam w sobie
nieważne czy lot nazwę tańcem
czy taneczny krok wzniesieniem
w wyniku równania przebiegu zdarzeń
pozostaję zaskoczony
2016 05 22
