samozwaniec

wyczekuję znaków i wskazówek

niczym porannego brzasku

niedole przypisuję wstrętnemu losowi

zwycięstwa zawdzięczam sobie

jakby wszystko było z góry wiadome

.

wypatruję świtu i wieczoru

niczym nieuniknionego następstwa

zapędzony w kozi róg wzdycham

w sile pełni rozgramiam z impetem

jakbym sam wyznaczał swój czas

.

wydobywam z ziemi i morza

niczym skarby w oczywistości należnej

zagarniam złoto otwartymi rękoma

odrzucam plewy i uszczerbki

jakby wszystko nie stanowiło jednego świata

.

uznaję siebie władcą i przegranym

niczym zatraceniec nie znający siebie

widzę świat retrospektywnych obrazów

nadaję miana znanym i nienazwanym

jakbym stanowił wyznacznik niezmącony

2016/04/21, 24

Dodaj komentarz