uprawniony do celu

wrażeń ci los nie poskąpił

w fioletowej poświacie słońca

które nigdy nie zachodzi

gapisz się zdumiony perfekcją

jakiej nie dosięgasz

.

w roli twardziela występujesz z tłumu

a za kołnierzem skrywasz

twarz zlaną wzruszeniem

ktokolwiek może podebrać ci nadzieje

które zarzuciłeś razem ze spławikiem

.

popadasz wciąż w rutynowe zapewnienie

o mniej więcej jasnej godzinie

do kresu własnych przewidywań

wytyczasz szlak nie uczęszczany

nikomu nie zdołasz udowodnić

.

zeschłą resztką rozsądku wznosisz

okrzyk nieukontentowany skutecznością

życia na kartę przetargową

piastujesz w swej nieskazitelnej skrytości

proporczyk zwycięstwa bez przekornych wymogów

.

taki jesteś stale odkrywający siebie

jakbyś przeczesywał ocean

nie ma nic co mógłbyś zatrzymać

w tym świecie nietrwałości

poza własną bezgranicznością

2016/04/21

Dodaj komentarz