pląsy tany i kroki

 tańczę nie znając kroków

jak ja

jestem subtelną Joanną

tradycyjną Anną

koleżeńską Aśką

i słodką Joasią

.

pląsam we własnym rytmie

to wcale

nie świadczy o stu twarzach

przywdziewanych maskach

niezrównoważonych nastrojach

aj złożona natura

.

witam poranek w półobrocie

niczym

nieskażona dusza lśni

znów się śmieją oczy

wyodrębnione namiastki

i cień wolności w ramie

.

tańczę poza słyszalną muzyką

jak ja

jestem dla świata darem

potokiem bez brzegów

bezimienną nutą w locie

wdzięczność z ust nie schodzi

.

stopy wykonują własne kroki

tym to

jestem w podziwie

zafascynowana nieznośnie

kompilacją dostatku

a najsampierw patrzę nie wypatruję

2015/05/25, 26

Dodaj komentarz