
ledwie z ciszy opustoszały pociąg na granicy
mglistego pomruku zdarzeń
pasażer na gapę filantrop
z nostalgią kolorowych liści
.
mało co czas zadłużył się w przemijaniu
wyrazem melancholii światu
rzutem na taśmę ptaki
w naturalnych torach lotu
.
zanim słońce w pomarańczowej odsłonie
pajęczyna skuta szronem
nucą żołędziowe ludziki z kasztanów
muzykę jesiennych odcieni
2014/10/27, 28
