po-żądni

żądasz zapłaty za życie

które nie do ciebie należy

żądasz spłaty kredytu

nie zaciągnąłeś go

twój krzyk

niczym rozdarta spódnica

znika w płomieniach

 .

żądasz poranka jutra

jakbyś miał ciało z mosiądzu

żądasz niezmienności

ślepcem chcąc pozostać

twój jęk

niczym topór kata

przynosi tylko śmierć

 .

żądasz miłości nad życie

twoja w fotelu bujanym

żądasz i żądasz

w pełni władzy niezwyciężony

twój ryk

niczym gniew huraganu

budujesz coraz to szersze kotliny

.

na miejscu twoich żądań

nieutulone dziecko

za murem żądań

strach przed samotnością

twój dźwięk

niczym mroczna otchłań

ledwie anioł zrozumie

.

odbiorcy twoich żądań

bladym strachem zdjęci

adresaci twych żądań

łatą winy naznaczeni

twój głos

niczym ból i zniszczenie

miał być miłości ukojeniem

.

po-żądny

na szczęście Bóg

nie jest sprawiedliwy

2013/06/17

 

Dodaj komentarz