rzucony niczym kości
na brydżowy stół
pośrodku martwa cisza
niezaspokojony głód
jestem tutaj po co?
tratwa pośród sztormu
jakby końcem końców
nie wiedzieć nikomu
.
rzucony niczym odsiecz
w bitwie nieśmiertelności
jak gdyby tylko królom
przypisana wieczność
kim jestem bezszelestny?
jakby śladem dłoni
wyciągniętej zanim
cokolwiek postanawiam
.
rzucony niczym moneta
w momencie półobrotu
jak gdyby wątpliwości
rosły z niepewności
jestem bo jestem?
mimem niemową
jakby usłyszeć własne słowa
gwarantowało zrozumieć
2013/05/12
