
zmierzchają dni a noce ktoś porywa
na jeden strzęp rozrywam wątłe szlaki
nikomu nie pozwolę dogonić siebie w czasie
na jedną małą myśl o tym chowam głowę w piasek
.
zmieniają się dni a noce ktoś podsyła
na jedną więź mniemam wyjdę z tego cało
nikomu nikt nie pozwolę narzucić sobie planu
na jeden dźwięk nawet drżę o wolność zachowaną
.
zmierzają dni a noce ktoś zdejmuje
na jeden ciężar wrzucam wszystkie tylne wyjścia
nikomu nie udaje się uciec tak daleko
na jedną chęć strategicznej ucieczki od życia
.
ziszczają się dni a noce ktoś przepędza
na jedną wizję rzucam zaklęcie witalności
nikomu nie dam smaku śmierci w rozkwicie
na jeden moment wyzwolę w przetrwaniu dynamikę
2020 02 18, 19
