*
świat śmieje się z błazna
jakby był panem radości
tymczasem jego rola zaledwie karłem
rozpościerających się możliwości
.
błazen drwi światu w oczy
jak gdyby posiadł gildie mądrości
zaś wiedza jego kładzie się cieniem
nad martwym studium od i do kropki
.
śmiech niesie się echem radości
jakby echo mogło istnieć bez niej
nadzieje błazna owdowiały wreszcie
w zalążku nostalgii nad utopią życia
.
radość jest nie potrzeba jej się rodzić
jak gdyby ktoś próbował coś odtwarzać
pod warstwą śmieci zatęchłych złości
jest głęboka niczym ocean spełnienia
.
świat drwi z błazna roli
jakby był cieniem własnego tłumu
tymczasem jego gra ni mniej ani więcej
fantasmagorycznym złudzeniem nosi się
2018 03 19, 20
