.
nie dogoni mnie czas
odległy mi niczym cień mojego ciała
kiedy jestem zwyczajnie sam ze sobą
lotem ptaków wzbijam się do granic
nad głowami więźniów czasu
.
nie oszuka mnie czas
zdradziecko nęcący urokami klepsydry
pozostawiam drzwi otwarte nic nie muszę robić
nie trzeba walczyć kiedy nie ma wroga
nie trzeba walczyć gdy nie ma przyjaciela
.
tylko ja sam mam czas
jestem wrotami i wyznacznikiem losu
nikomu nie zarzucę krzywd ni zasług
biorąc odpowiedzialność za własne życie
wyjęte spod praw czasu
.
nie dogoni mnie czas
wciskający pedał hamulca i gazu
jednostajnym ruchem naturalnie przyzwolonym
poruszam się nie wykonując ani jednego kroku
milknę więc w głosie czasu
.
znikam w tym czasie
jak jeden z palców niezbędny
dla utrzymania równowagi
zarówno sława jak i zasobność
nie mają znaczenia w tym świecie
wychodzisz stąd goły i nagi poza czas
2017 12 10
