krople

.

upuszczam łzę na spękane od suszy uczucia

drżącą kroplą krwi naznaczam czas

dany mi w dłonie spragnione

uścisku życia tętniącego w żyłach

.

upuszczam łzę nad ludzkim zapomnieniem

donośnym okrzykiem spijam współczucie

z warg kochanków lgnących do siebie

euforią spotkania czasu z egzystencją

.

upuszczam łzę zagubioną w rzęsach

nad skłonnością do kochania

istot przesiąkniętych nawykiem miłości

jakby od zarania taką ich natura

.

upuszczam łzę nad wyzwaniem życia

na pojedynek poznania od kolebki

dany mi skarb spełnienia

biorę zachłanną garścią zgłębiającego

2017 11 18

Dodaj komentarz