obrona koniecznej zawisłości

SONY DSC

widmo nocy wyłania się za dnia

bez względu na porę

aura cienia jest niczym strach słomiany

przed tym co nieznane

zaledwie wiązka światła i pstryk

nie ma cienia znikł

.

złowieszcze widmo grozy przepowiedni

ze względu na możliwość

synonim spełnienia jest niczym wiara

w obraz boga nie istotę

podstępne zwątpienie rozpłaszcza wykładnię

na atomy zdumienia rzeczywistości

.

wszystko w cokolwiek uwierzysz jest prawdą

dla ciebie stworzoną przez siebie

uparta ość staje mi w gardle krzyku

tłumu rozjuszonego po więcej

nieustannie rozsmakowany w faktach

sączącego się obłędu wróżbitów

.

zaciągnięte gradową powłoką nasiona

samych dla siebie Wróży

kiełkują i wschodzą na gruncie

gotowanym od urodzenia

cudem bóg miałby zsyłać plagi i kary

miłością osnuty jak nieśmiertelność

.

wyłaniają się spod łóżka strachy na lachy

powodowane tęsknotą i głupotą

sprawiedliwy sąd wymierza sam sobie

jak to człowiek przyodziany do boju

egzystencja dąży zaledwie do nadzianej równowagi

skłonnością natury uległej

.

nic nie ma w cieniu którego nie ma

ledwie zapalić światło

każdy strach jest odwagi niedoskonałością

gdy ta milczy zaspana w kuluarach

poszukuję bata na błędy dojrzewania

grom mnie nie powala nic to nie ma

2017 07 12

Dodaj komentarz