spoglądam w twarz przeoraną życiorysem
każda bruzda na czole pachnie
ot zwyczajną namiastką przeżycia
w ułamku sekundy przewija się
strach przemieszany z euforią pragnienia
.
cała prawda ukryta w spojrzeniu
mieści się w garści piasku rzuconego
ktokolwiek wymyślił wiele na sposoby
nic to w obliczu nieuchronnego progu
co daje życie a śmierć przechodzi w
.
złote rady w kieszeni sypane z rękawa
cokolwiek chcesz poprawić we mnie
najpierw załatw u siebie roztargniony
dotykam kształtu woli rzuconej w systemy
taka niejasność w zrozumieniu zależnym
.
zmagam się z istotą narzucanych poglądów
wiedzących lepiej w każdej specyfikacji
nie mam nic do powiedzenia poprawce
ach zamilknę zmilknę lepiej być nie może
kim jesteś kto dał ci prawo rozporządzeń
2016 09 04
