historią poległych apostrof czasu
dławię się i upajam na przemian
na kształt embrionu konstruktywna ocena
przecenia własną zdolność pomiaru
ulegam i podlegam skrajnościom czynu
potocznie objętego ochroną prawa dokonanego
.
zasadą grubymi nićmi tkaną na pozory
bawię się i rozgrzeszam w cudzym słowie
niesiony z zamiarem pogląd estetyczny
powstaje i upada na wydmach pustyni
roztapiam i zatapiam się w biegu
ujścia rzeki zwanej domeną egzystencji
.
chwilą złożoną z warstw zbiegów zdarzeń
nasiąkam i wietrzeję przewlekle
złodziejskim zwyczajem wpadam tylko na chwilę
by unosić się na falach przepływu
tańczę i zastygam w jednym takcie
tempa podlegającego rozwoju nieustannemu
.
wolą wbudowaną w system świadomości
wznoszę i ulatniam okrzyk jestemstwa
żaden język jeszcze nie poznał zapachu
a zdolny jest do tworzenia smrodu
buduję i burzę tamę w umyśle
nim dusza z ciałem zapałają jednością
2016 08 04
