zastygam w wolności dzikiej
a trzeba liczyć się z obecnością
ludzi o ukształtowanych poglądach
wytworzonych charakterów społecznych
stanowisk ustosunkowanych do sytuacji
oczywistości wyjętych ze społeczeństw
.
jestem w tym względzie samotnością
gdy człowiek utożsamia się z innym
gdzie umysł pochłania umysł
we wzajemnym zjadaniu się żywcem
utożsamiających się osobowości z poparciem
liczącym na siłę głosów
.
pozostaję w dystansie indywidualnym
pozostawiając strefy komfortów prywatnych
nikt nie jest na tyle samotny
by nie potrzebował osobistego czasu
ani nikt nie jest na tyle niezależny
by uganiać swoje upiory w niedostępnych górach
.
składam pokłon wolności uległej
rozdaniom kart nieobliczalnego losu
gdzie życie to mieszanka pokory
opartej na akceptacji ewoluujących zmian
z dumą powziętą niczym order u szyi
zaszczycony człowieczeństwem w życiu
2016 06 05
