
roztrzaskana łódź szczątki rozrzucone na brzegu
plaży czy morza
gdzie coś kończy się a zaczyna
ciepły ton głosu uspokaja
niczym wiatru szept wzburzone fale
ten się urodził tamten umarł
świat ciągle rejestruje
w bazie danych niepowtarzalnych żywotów
.
jedna nić łączy a przerwana rozwija
kłębek czy szpulkę
tam tętni życie lub zamiera
w rozgłośni motyw przewodni
przewija się o sedno sprawy
dla której nikt serca nie ma
a poprzestać to ciągle za mało
w mroku nawet cień jest niewidoczny
.
opinie są jak ziarna piasku wybrzeża
sądzą czy ocalają
tyle warte co kamienie na plaży
obsypanej turystycznym oblężeniem
co ludzie wiedzą niech mówią nikomu
w każdy zakręt wchodzi się inaczej
nie ma takiej władzy
która byłaby nad tobą istoto pełna goryczy
.
drżące dzieje oparte na kole czasu
życie czy śmierć
przepełnione żalem i rozkoszą
warte siebie mewy wznoszące się na nieboskłonie
życie za śmierć śmierć za życie
przewinięta nić przez igielne ucho
nikt nie da ci gwarancji ani pieczęci
za sukces którym sam się widzisz
2016/02/10, 13
