nikt nie rzuca ci pod stopy
garści okruchów życia
ty zaś nie rzucasz się wygłodniały
na resztki z festiwalowej uczty
dziewięć mil wystarczy
byś zyskał to czego jeszcze nie masz
.
ułamki sekund dzielą cię
od poprzestania na skrajnościach
nawet klify i stoki
przechodzą w łagodne załamania
dziewięć stóp pod ziemią
zaledwie czai się twoja zachłanność
.
wiara w ludzi cię nie obchodzi
a zaczyna się w tobie dla siebie
najzwyczajniej w świecie chronisz się
w strefie nieuchronnej zagłady
dziewięć palców przeciwko jednemu
na życie przesiąkające do szpiku
2016/01/14
