
rozsypane na piasku ludzkie tęsknoty
pies węszy kopie kaczka dziobie
a mrówki rozmieniają na drobne
nie ma komu nie wie nikt
człowiek owdowiał z rozkoszy
.
nie zna nawet swobodny motyl
przemykający nad ranem upragnionego jutra
a jad sączy się kipi pomiędzy
z oderwanych nostalgii niespełnień
jedynie ktoś padł trupem z wrażenia
.
niepodzielność nabrzmiałej teraźniejszości
jakby oczom trzeba przywrócić spojrzenie
niewiadomej koniecznie towarzyszy rozterka
a tęsknota bezpieczne wzywa
do retrospektywnie oswojonej przeszłości
.
morze w przypływie pochłonęło tęsknoty
samo zespolone w nieskończonym oceanie
więc gdyby ludzkości odebrać zdolność
drzewa szumią z wiatrem w liściach
człowiek patrzy przygląda się zapomina
2015/07/26, 27
