myśli ciało i emocje
serpentyna zależnych ścisłości
ledwie posmak zdmuchnie cię na sam brzeg
własnych pojęć nieskazitelnych
a przecież zaczerpniętych z tego co już jest
.
uganiasz się po całym świecie
udowadniając racje obcych myśli
jakby niebo miało się co najmniej rozprawiać
z każdą przepływającą nań chmurą
nie pozwalając jej przepłynąć
.
nauczono cię być sędzią
wmówiono ci lawinę charakterów
a jedynie to cebulowe łuski
odpadające jedna po drugiej
w obliczu słońca twarzą w twarz
.
zapomniana doskonałość którą jesteś
ciągle drży niczym na wietrze liść
przerażony trzymasz się kurczowo nabytków
jakby poza nie istniało już nic
nieoszlifowany diament jeszcze śpi
.
cóż sam nie wiesz kim jesteś
nie pamiętasz pojęcia swej mocy
jakimś prawom przekazałeś nad sobą władzę
tobie nikt nie przeszkadza śnić
czemu ty wszystkich nawracasz?
2015/07/ 19, 20
