kochankowie z gwiazd

 nigdy nie zapomnę głębi twoich oczu

w wątłym świetle światła świec

żaden cień nie przysłoni wspomnień

obciążonych bukietem wygładzeń i naniesień

jakby dziś

są takie rzeczy z najskrytszych głębin

podziemia to jedynie komnaty

utajnionych odniesień pozaczasu

.

pamiętam jeszcze barwę twego głosu

z balsamicznym akcentem patosu

nie ma miejsc wolnych w zasadach tego świata

dla tych co ponad nimi znajdują siebie

jakby ktoś

są takie kwiaty z dziewiczego raju

liście to zaledwie skóra

zapuszczonych w ziemię drzew

.

czuję jeszcze zapach twego ciała

we mgle zatopionej nad jeziorem

totalne powierzenie zachodzi w oddaniu

gdy rodzą się podarunkowe dary

jakby coś

mogło mieć wartość cenniejszą nad wszystko

złoto tego świata jedynie mieni się

w świetle blasku miłości co nią się jest

2015/05/06

Dodaj komentarz