tzw. przeznaczenie

20150225_15.44.28a

w ciszy przed zapadającym zmrokiem

dzień jeszcze wzdycha

noc nadal nie nadeszła

zawieszone w powietrzu półsłowa kropel deszczu i potu

a mówią że nic bardziej mylnego

największa tajemnica kryje się przed świtem

.

w świecie tym pragnienia i tęsknoty

chadzają parkową ścieżką kochanków

niestrzeżona głupota wkrada się

jak złodziej tylnymi drzwiami rozkoszy

gdyby tylko dać ludziom jeden myślnik więcej

garb upokorzeń nie poznałby pana

.

w zamian za lampkę ciszy

kto nie uszanował toastu

rozpacz nad szklanką wody

wylanej za kołnierz czasu jestestwa

pozbawionego dźwięku trąb i bębnów

.

zapewne w błędnej notce

w momencie przemijania co było

a nie jest nie pisze się

mój upór i osioł bezspornego kalectwa

w niczym nie jestem oznaką

szacunkowego gustu

.

cokolwiek ma do powiedzenia

białe pióro na wietrze

nie jestem tym samym co wczoraj

moje własne żywioły

wypełzły mi z ręki

niczym ryba zbyt śliska na kąpiel

.

nie potrzeba skrzydeł

gdy niebo dotyka ziemi

las jest kontrastem niesfornych natłoków

baśniowy strumyk w wynajętym schemacie

na niestrawne role do spełnienia

20150225_15.30.01a

2015/02/24

Dodaj komentarz