.
gdziekolwiek wzrok mój nie sięga
przejawiony i poza widzeniem
bez początku i końca
w bezspornej nucie dźwięku
poezjo która tańczysz we mnie
nadszedł mój czas
po nocy pozbawionej złudzeń
namiętność życia nieskromnie roześmiana
.
woń deszczu i ziemi spieczonej
półsłowem wrażone okruchy
nic poza Tym
spokrewnione cząsteczki przestworzy
dramacie który wiernie łkasz
pozbawiony ostrości widzenia
po śnie odartym z rzeczywistości
zaufanie pozbawia urojeń granice
.
poruszona do głębi wdzięczność
ocean nigdy nie wyrzekł się kropli
w nieskażonej wolności
uznaję dotyk pod palcami
nieskończoności która milczysz we mnie
na obrazach miłości
gotowy! co więcej można powiedzieć
2014/10/13, 14, 15
