nie/nazwana miłość

złamany grosz na szczęście

rzucony na drogę

jeden chybił trafił

nie od przypadku

nad podziw pochlipuje ziemia

spijając rosę z liści

żadne drżące serce

mozaika ułożona z myśli

szklany umysł płaskowyżu

.

bezmiar uśpionych wątpliwości

błędne koło drogowskazu

porzucone pętle wdowców

przyjęta w bezmiar ufność

bez zamiaru nadziei na więcej

rzeka płynie z prądem

unosi się potęga nurtu

zezwalasz lub sterczysz kamieniem

nikomu nie pozwól się zmienić

 .

moralny gotowiec zasad

nieodwołalnie świętych kanonów

dziury w płocie wyboru

idealnie połączonych zębatek

mechanizmu jednego zegara

maksimum wszechświata

jest twoje w obecnej każdej

odprężone pytania znikają

naturalnie bezpieczny istniejesz

2014/08/29. 09/03, 11

 

Dodaj komentarz