tożsamość losu

SONY DSC

chcę wierzyć że ja to nie ja

gdy fala niepowodzeń zalewa mój los

kiedy wierzę w sukces spełnienia

to ja krzyczy na całe gardło

chociaż wiem od tak dawna

że fala i sukces w jednym tańcu się obracają

.

a niby czym jest to życie

gdy na szyi zaciska się pętla

dziecko traci oddech w matki objęciach

drzewa gubią liście wiatr szumi w ich konarach

a w moich ustach rozpływa się

truskawkowy landrynek bez nadzienia

.

chcę receptę na jak mam żyć

gdy szczęście i nieszczęście sypiają razem

los bywa ozłaca mnie swym blaskiem

a ja idę na ślepo niczym ćma

nim się obejrzę wszystko przeminie

.

wszędzie gdzie wejdę i wyjdę po częstokroć

nie zostaje nic tylko miłość

jak kryształ wyłania się z sadzy

mijają noce mijają dni

a z tego doczesnego dorobku nic

nie ma co mogę zabrać w dalszą podróż

.

przywieram wciąż do nieszczęść zbywalnych

gdy szczęścia cztery razy więcej nie widzę

jak tarczą osłania mnie ta pustka

której poznać nie sposób taka pełna

nie ufam już własnym myślom

to znaczy że wciąż żyję czy jestem alter ego

2020 09 09

Dodaj komentarz