
gdyby mój los był mi przesądzony
czas deptałby po piętach moich snów
nie ja jeden myślę o minionych
chociaż z tego nic poza marną łzą
upuszczoną jak ostatnia kropla krwi
.
wciąż się gubię w meandrach losu
niczym uczniak zmierzający do sedna
nie ja jeden szukam drogi powrotu
chociaż wszystko wokół odsuwa mnie
swym szaleństwem niczym wziętym z uroku
.
miliony szans na uśmiech od losu
jakby moja doba była przesądzona
nie ja jeden marzę o błogości
chociaż mówią że nie trzeba nic
zapomniałem więc czas jest moim sprzymierzeńcem
.
czy to los igra ze mną czy to ja igram z losem
jakbym przeznaczeniu grał na nosie
nie ja jeden mam pamięci przebłyski
chociaż mam to co też mają wszyscy
wybór pada przy każdym podjętym lub nie działaniu
2020 02 07
