pokłony

.

złożony świat z okruchów słusznych spraw

pomyślnie pomijanych obrzydzeniem

zamknięte szczelnie uszy nikt cię nie poruszy

maleńka królewno zamknięta w twierdzy

w opłakanym stanie utrzymywanej

.

fragmentaryczny czas z odłamków biegłych akt

zawzięcie uległych wiem wszystko najsampierw

zamknięte szczelnie uszy nikt cię nie poruszy

głupiutka dziecinko z pakietem na dorosłość

w dojrzewającym ziarenku do mądrości

.

cząsteczkowe życie z serpentyn spotkań i rozstań

ulegle rozstrzygniętych na widelcu poruszeń

otwierasz szczelnie uszy na bezpieczną rozpiętość

osobistego mniemania o własnym wyborze

w odległej zaciętości do ludzi

.

zbudowany świat z kawałków przyjętych opinii

kategorycznie uznawanych za swoje

zamknięte szczelnie uszy nikt nie wtargnie poruszyć

zadufanego lustra we własnym odbiciu

w życiu uznawanym za nieprzewidywalne

2016 12 11

Dodaj komentarz