medalista

 żółty cień wspomnień

rzucony na życie

monarcha we własnych spodniach

kołowrotek splątanych nici

cień dymu zagorzałego zapachem

przeszłość mija tymczasem

 .

poczciwy Anioł Stróż

ubezpieczenie na życie

wilgotny wieczór marzeń

rozpryskujących się o świcie

samotność niczym pies mimochodem

szczeka do księżyca

 .

kolorowe kredki

od niekoniecznie tęczy

niezastąpiony obraz oczu

przyzwyczajonych do widzenia

totalnie jesteś światłem

co ciemności rozprasza

 .

wrzucone w niedole

zwycięstwo poza wygraną

bezgraniczny posąg

spętany osądem i żalem

z ciszy pochodzi pieśń

o zwycięzcy bez chwały

2015/01/07

 

Dodaj komentarz